Kategoria: Wydarzenia

Wolontariat w naszej fundacji

W ostatnim tygodniu dwie studentki drugiego roku biologii z Uniwersytetu Łódzkiego – Ola i Paula przyjechały do nas specjalnie z centralnej Polski, by poznać przyrodę regionu Puszczy Boreckiej, która jest największym kompleksem leśnym na Pojezierzu Ełckim. Dziewczyny szczególnie chciały zakosztować metodyki i specyfiki pracy w tym terenie. Powitanie i pobyt rozpoczęliśmy od organizacyjnego ogniska 24 lipca i odprawy na następny dzień, w czasie której omówione zostały zadania dla każdej osoby na najbliższy czas. Jeszcze tego samego wieczoru z poblisko leżącej Puszczy usłyszeliśmy wycie jednego z największych drapieżników w okolicy – wilka, budząc od samego początku duży entuzjazm i zapał do pracy wszystkich członków zespołu.

We wtorek planowo dzień rozpoczęliśmy od pierwszego wejścia do Puszczy Boreckiej w poszukiwaniu drzew dziuplastych (dziuple szczelinowe, wykute przez dzięcioły i powstałe po utracie konaru, wykruszeniu się murszu). Dzięki temu działaniu bardzo dokładnie sprawdzone i dokończone zostało jedno wydzielenie leśne. Przy okazji zbadana została granica blisko leżącej strefy granicznika płucnika. Przez resztę popołudnia wolontariuszki zapoznawane były z położeniem innych stref ochronnych, siedliskami przyrodniczymi gatunków znaczących oraz przedstawieniem tych danych w programie QGIS. Tego samego dnia przeprowadzone zostało podstawowe szkolenie z obsługi GPS-u oraz programu Basecamp.

Środa i czwartek rozpoczęły się pracą o wczesnej porze, co na początku dla osób nieprzyzwyczajony do rozpoczynania poranka o brzasku było nie lada wyzwaniem, jednak aktywność fizyczna w terenie dość szybko rozbudza. Godziny mijały nam na poszukiwaniu przez cały zespół dwóch gatunków turzyc – szczupłej Carex disperma i życicowej Carex loliacea w środowisku świerczyny bagiennej na torfie. Na początku było to nie lada wyzwaniem, ze względu na bardzo podmokły teren i pogodzenie się z tym, że całkiem suchym się z lasu nie wyjdzie. Mimo to liczne uroczyska, połacie torfowca, przypominające “leśne”, mokre poduszki wynagradzały przemoczone buty.

Oba dni zakończone zostały z niemałymi sukcesami – udało się odnaleźć kilka stanowisk turzycy szczupłej. Po określeniu biotopu, dokumentacji fotograficznej wróciliśmy w środę do biura, by opracować i podsumować zebrane dane. Ponadto w czwartek większą część przedpołudnia spędziliśmy razem ze znanym okolicznym przyrodnikiem i nauczycielem Andrzejem Sulejem, który pokazał Pauli i Oli, jak rozpoznawać siedliska najcenniejszych gatunków puszczańskich występujących w tym regionie, m.in porostu – puchlinki ząbkowatej Thelotrema lepadinum oraz wielu gatunków mszaków. Następnie udaliśmy się wraz z nim w kilka punktów na obserwacje ptaków drapieżnych ze szczególnym nastawieniem na orliki krzykliwe Aquila pomarina oraz bieliki Haliaeetus albicilla, co było przez chwilę bardzo przyjemną odmianą po chłodnym, wilgotnym lesie. Po powrocie z terenu, spędziliśmy dużo czasu analizując dostępne źródła baz danych o stanie poszczególnych obszarów leśnych, a dalej ucząc się o prawie udostępniania informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Wolontariuszki zapoznały się również z kilkoma nowymi dla nich pojęciami jak HCVF (High Conservation Value Forests) i kryteriami wyznaczania lasów o szczególnych walorach przyrodniczych w kontekście naszego obszaru działań. Miały okazję przestudiować poradniki ochrony siedlisk i gatunków, na których poszukiwaniach się skupiamy.

W piątek pracę zaczęliśmy również o poranku z zamiarem obserwacji orlika krzykliwego, bociana czarnego Ciconia nigra oraz inwentaryzacji okolic gniazd, niestety pogoda okazała się dla nas do tego stopnia nieprzychylna, że zmuszeni zostaliśmy do zmiany planów. W zamian zdecydowaliśmy wspólnie sprawdzić granice stref granicznika płucnika Lobaria pulmonaria i puchlinki ząbkowatej Thelotrema lepadinum w dwóch leśnictwach. Cała wyprawa okazała się długa i dość mozolna z przerwami na podjadanie malin.

Zmieniony plan zrealizowaliśmy razem z wolontariuszkami w pełni, a nawet z dodatkowymi atrakcjami. Po tym, jak zaobserwowaliśmy nad lasem w czasie drogi powrotnej tokującego orlika krzykliwego oraz odgłos młodego ptaka od razu zanotowaliśmy informację o tym z planem powrotu w to miejsce i dalszych obserwacji.

Sobota i niedziela były dniami bardziej swobodnymi. Spotkanie z wyjątkowym niemieckim profesorem, prawdziwym Mazurem, który mieszka w okolicy w czasie lata, a sam o sobie mówi “przyjaciel natury” wywołała trochę refleksji i pytań do przemyślenia oraz odmiana w postaci spływu kajakowego była w ocenie wolontariuszek jednymi z najlepszych przygód od początku ich wakacji. Ostatnie spacery po okolicy pomogły odpocząć od mokrego lasu przed ich powrotem i końcem wolontariatu.

 

Projekt finansowany z grantu Fundacji im. Stefana Batorego

SGS Polska próbuje nas zastraszać pozwem akceptując jednocześnie łamanie standardu FSC

22 maja firma SGS, za pośrednictwem wynajętego adwokata, skierowała do nas wezwanie do „zaniechania i usunięcia naruszeń” dotyczących opublikowanych przez nas artykułów ujawniających brak rzetelności wykonywanych usług przez SGS.

Działalność firmy SGS Polska jest obecnie poddawana weryfikacji przed instytucje nadrzędne w celu potwierdzenia zaniedbań i niezgodności wydawanych przez nią ocen w trakcie audytów certyfikujących lasy z prawem krajowym oraz standardem FSC. Aprobata jakiej dopuścili się audytorzy SGS certyfikujący RDLP w Białymstoku wobec łamania standardu FSC przez nadleśnictwa, może doprowadzić do odebrania jej akredytacji do certyfikowania lasów w Polsce.

Obszerne materiały dowodowe zebrane przez nas oraz inne organizacje pozarządowe z całej Polski w toku działalności strażniczej ostatnich kilku lat, opinie FSC IC z siedzibą w Bonn oraz zebrane przez nas opinie prawników i ekspertów leśnictwa pozwalają doprowadzić do wyciągnięcia konsekwencji wobec firmy SGS przez ASI. Jesteśmy gotowi do konfrontacji na drodze sądowej jak też do postępowania przed ASI zakończonego pomyślnie dla polskiej przyrody.

 

 

 

 

 

 

PUL Nadleśnictwa Borki nie spełnia wymogów SEA. Kierujemy sprawę do FSC i ASI

Plan Urządzania Lasu Nadleśnictwa Borki od 6 lat nie spełnia wymogów jakie postawił Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie w procedurze strategicznej oceny oddziaływania na środowisko SEA. Wspominaliśmy o tym w styczniu tego roku.

Warunek jaki postawił Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie, dotyczył zachowania najbardziej reprezentatywnych grądów oraz ostoi gatunków będących wskaźnikowymi dla pierwotnych lasów puszczańskich.

Czytaj całość

Apel do Pani Beaty Szydło

 

Apel do Pani Beaty Szydło, Prezesa Rady Ministrów
W związku z wejściem w życie zmian liberalizujących prawo ochrony przyrody w lasach, wnioskuję o wprowadzenie niezbędnych legislacyjnych zmian w ustawie o ochronie przyrody mających na celu powstrzymanie prowadzenia gospodarki leśnej w okresie lęgowym w polskich lasach, należących do Skarbu Państwa. To krytyczny okres dla przetrwania ptaków.

1 marca rozpoczął się sezon lęgowy. W polskich lasach ptaki zakładają gniazda. Niestety, ten okres lęgowy nie będzie należał do spokojnych. W polskich lasach w okresie lęgowym będzie trwała wycinka drzew. Zyskała ona usankcjonowanie prawne wraz ze zmianami w Ustawie o ochronie przyrody, które weszły w dniu 1 stycznia 2017 roku. Stanowią one, że gospodarka leśna w lasach, w których plany urządzenia lasu zostały poddane strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko, nie narusza m.in. zakazu umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych lub w miejscach żerowania zgrupowań ptaków migrujących lub zimujących.
Przykłady z różnych miejsc w Polsce pokazują, że wycinane są również drzewa dziuplaste, a więc bardzo cenne dla wielu rzadkich gatunków ptaków. Bardzo ciężko jest w ocenić, czy wycinane drzewa są zasiedlone w okresie lęgowym, gniazda są często trudno widoczne z ziemi. Natomiast sam fakt prowadzenia prac leśnych związanych z wycinką drzew w okresie lęgowym stwarza zagrożenie płoszenia ptaków, gniazdujących również na nie wycinanych drzewach, co może doprowadzić do porzucenia lęgu. Zagrożone są również gatunki wymagające ochrony strefowej – pomimo składanych wniosków o utworzenie strefy ochronnej, dla takich gatunków jak sóweczka, w takich miejscach jak Puszcza Karpacka, wciąż dla większości nie została zatwierdzona strefa.
Prawo w obecnym kształcie nie chroni polskich lasów i ptaków. Przestały działać nawet zwykłe przepisy o ochronie gatunkowej, zakaz niszczenia lęgów i zakaz niepokojenia gatunków szczególnie w okresie lęgów. Od 1 stycznia 2017 roku Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe korzysta ze zwolnienia z takich zakazów jak niszczenie siedlisk i ostoi będących obszarem rozrodu, wychowu młodych migracji lub żerowania gatunków objętych ochroną gatunkową. Lasów Państwowych nie dotyczą również następujące zakazy: zakaz umyślnego zabijania, okaleczania lub chwytania gatunków chronionych, zakaz umyślnego niszczenia ich jaj, postaci młodocianych lub form rozwojowych, zakaz niszczenia, usuwania lub uszkadzania gniazd, mrowisk, nor, legowisk, żeremi, tam, tarlisk, zimowisk lub innych schronień, zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia; zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych lub w miejscach żerowania zgrupowań ptaków migrujących lub zimujących. Warto też dodać, że inaczej jest w przypadku wycinki na gruntach prywatnych. Tu przepisy o ochronie gatunkowej w dalszym ciągu obowiązują.
Dlatego apeluję do Pani Premier o podjęcie natychmiastowych zmian legislacyjnych w Ustawie o ochronie przyrody, których celem będzie zaprzestanie wycinki w okresie lęgowym w lasach należących do Skarbu Państwa, tj.:
1) w okresie od 1 marca do 31 sierpnia w lasach państwowych objętych ptasimi obszarami Natura 2000;
2) w okresie od 1 marca do 31 maja w lasach państwowych poza ptasimi obszarami Natura 2000.
Okres 1 marca – 31 maja jest krytycznie ważny dla lęgów większości gatunków ptaków gniazdujących w lasach. Ptasie obszary Natura 2000 są miejscem występowania najrzadszych gatunków ptaków, wymagających dłuższego okresu lęgowego – od 1 marca do 31 sierpnia.
Lasy państwowe stanowią własność Skarbu Państwa i należą do wszystkich obywateli – dlatego apeluję o wprowadzenie minimalnych standardów w zarządzaniu moimi lasami, zapewniających ptakom spokój w okresie lęgowym.

Apel do podpisania na stronie www.akcja.przyrodnicze.org

Gospodarka leśna nie zastępuje ochrony przyrody

Lasy Państwowe i Ministerstwo Środowiska przedstawiły wyniki inwentaryzacji prowadzonej w Puszczy Białowieskiej w 2016 r.

https://www.mos.gov.pl/fileadmin/user_upload/mos/Aktualnosci/2017/luty_2017/Prezentacja_Puszcza_Bialowieska_-_Wyniki_inwentaryzacji_przyrodniczej_16.02.2016.pdf

Zostały one zaprezentowane jedynie w formie krótkiej, liczącej 33 slajdy prezentacji. Tak fragmentaryczne upublicznienie materiału nie zawierało ponadto żadnej informacji o statystycznej istotności i obiektywnym znaczeniu przedstawianych danych. Inwentaryzacja, na realizację której w roku 2016 zaplanowano blisko 12 mln zł, z czego dotychczas wydano ponad 8 mln zł, miała na celu wyłącznie udowodnienie pozytywnego wpływu gospodarki leśnej na bioróżnorodność i ekosystemy leśne Puszczy Białowieskiej. Intencją jej autorów było wykazanie wyższości gospodarki leśnej nad ochroną ciągłości procesów ekologicznych, tj. braku ludzkiej ingerencji. Przeprowadzana inwentaryzacja wydaje się być daleka od monitoringu opartego na wiedzy i metodyce naukowej (prezentacja nie zawiera żadnych informacji o zastosowanych metodach badawczych). Prowadzona była głównie przez leśników i pracowników biur urządzania lasu z całej Polski, przy niewielkim udziale naukowców. Większość z nich pracuje w zwykłych lasach gospodarczych i nie zna specyfiki bogatych i zróżnicowanych lasów Puszczy Białowieskiej. Jednocześnie w Puszczy Białowieskiej trwają badania państwowego Instytutu Badawczego Leśnictwa (resortowy instytut podlegający ministerstwu środowiska) , finansowane w ramach unijnego projektu LIFE+. Ich celem jest kompleksowy monitoring Puszczy Białowieskiej z wykorzystaniem innowacyjnych technik i danych i pochłania on ogromne publiczne fundusze.

Forowanie w inwentaryzacji LP daleko idących wniosków na podstawie z góry przyjętych tez dyskredytuje zarówno wartość naukową zebranych danych, jak i niewątpliwie olbrzymi wysiłek włożony w ich pozyskanie. Dlatego, również ze względu na gwarantowane przez Konstytucję RP prawo obywatela do wiarygodnej informacji o środowisku, kluczowym jest pełne udostępnienie zebranych danych w domenie publicznej, umożliwiające poddanie ich procedurze obiektywnej, naukowej weryfikacji przez niezależnych specjalistów. Bez tego wszelkie interpretacje tych wyników przedstawiane przez LP należy traktować jako teksty powstające w ewidentnym konflikcie interesów, albowiem reprezentują wyłącznie one wyłącznie interesy Lasów Państwowych.

Choć żadna inwentaryzacja nie daje szans na pełne, wyczerpujące rozpoznanie zasobów przyrodniczych badanego obiektu, jednak zakres prac inwentaryzacyjnych w Puszczy Białowieskiej jest szalenie wybiórczy. Nie uwzględniono w nich wielu ważnych grup systematycznych, m.in. grzybów (wraz z porostami) czy mszaków, ani organizmów typowych dla lasów naturalnych (tzw. reliktów puszczańskich, gatunków z dyrektywy siedliskowej czy gatunków wymagających tworzenia stref ochronnych). Inne grupy uwzględniono tylko częściowo, np. spośród ponad 150 gatunków ptaków gniazdujących w Puszczy Białowieskiej uwzględniono zaledwie 12 gatunków. Tymczasem ogromny nacisk, jaki położono na chrząszcze biegaczowate, wydaje się nieprzypadkowy, bo pokrywa się ze specjalizacją naukową Ministra Środowiska. Odbyło się to jednak kosztem innych, ważniejszych grup diagnostycznych.

Wiele map i pozostałych danych zawiera informacje nieprawdziwe, jak te odnoszące się do zasobów martwych drzew, które są sprzeczne z wynikami badań Instytutu Badawczego Leśnictwa. Inne mapy są niekompletne, np. inwentaryzacja wybranych gatunków chrząszczy chronionych (zgniotek cynobrowy i ponurek Schneidera), która w żaden sposób nie odzwierciedla rozmieszczenia tych gatunków w Puszczy Białowieskiej (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25527586)). Obecnie trudno znaleźć oddział leśny, w którym tych gatunków nie ma, a miejscami ich zagęszczenia są ogromne, gdy tymczasem na mapie jest wiele białych plam. Być może owe białe plamy to efekt niekompetencji ekipy prowadzonej monitoring, składającej się z osób z całej Polski, z których większość nie ma wiedzy na temat gatunków tu występujących, gdyż tych albo nie ma wcale w innych rejonach kraju lub występują tylko na nielicznych stanowiskach. .

Jeszcze inne mapy są merytorycznie niespójne, jak np. lista tzw. ekspansywnych gatunków runa leśnego. Treść mapy świadczy o tym, że autorzy opracowania nie odróżniają pojęcia gatunku obcego od rodzimego, czy ekspansywnego od inwazyjnego. Gatunków obcego pochodzenia (tj. z pochodzących z innych kontynentów), o cechach inwazyjnych (mających ujemny wpływ na gatunki rodzime) jest na niej zaledwie kilka, podczas gdy zdecydowana większość to gatunki rodzime, będące naturalnym składnikiem runa leśnego.

Mapa z rozmieszczeniem „obiektów archeologicznych”, zawiera zarówno dobrze znane i wielokrotnie publikowane dane, jak i nowe informacje oparte na wynikach laserowego skanowania Puszczy Białowieskiej. Uzyskany obraz ze skaningu laserowego, po archeologicznym rozpoznaniu zidentyfikowanych obiektów, mógłby się stać niezwykle cennym uzupełnieniem wcześniejszych badań, wykazujących różnorodne ślady obecności i aktywności człowieka na terenie Puszczy od co najmniej czterech i pół tysiąca lat. Wiedza ta nie jest jednak niczym nowym, o czym świadczą liczne publikacje – zarówno w prestiżowych międzynarodowych wydawnictwach, jak i w krajowych czasopismach. Niepokoi powód, któremu ma służyć dokumentacja świadcząca o trwającej od wielu wieków obecności człowieka w Puszczy Białowieskiej. Kontekst całej prezentacji wskazuje, że wyniki inwentaryzacji mają służyć jako argument na rzecz obecnej ingerencji człowieka w przyrodę Puszczy Białowieskiej, jej aktywnemu kształtowaniu i poprawianiu. Takie stanowisko budzi poważne obawy o przyszłość tych lasów i jest sprzeczne ze zobowiązaniami wobec UNESCO. Warto przy tej okazji podkreślić, że w obrazie pochodzącym ze skaningu laserowego nawet naturalne obiekty, jak nory borsucze, mogą być wskazywane w takim monitoringu jako obiekty archeologiczne. Dlatego wszystkie potencjalne obiekty trzeba bezwzględnie zweryfikować w drodze lustracji terenowej. Ponadto większość obiektów może być śladem gospodarki leśnej, prowadzonej w Puszczy w ciągu ostatnich 100 lat, a nie dowodem wielowiekowej działalności człowieka na tym terenie.

Reasumując, zastąpienie przez ministerstwo szczegółowych i kompleksowych naukowych analiz własnymi, dopasowanymi ad hoc do bieżącego zapotrzebowania politycznego, interpretacjami wstępnych i fragmentarycznych wyników inwentaryzacji, stoi w jawnej sprzeczności z ogólnie przyjętymi zasadami uczciwego naukowego wnioskowania i podważa sens olbrzymich kosztów wykonanych prac inwentaryzacyjnych. Postrzegamy to jako marnotrawienie publicznych pieniędzy dla uprawiania polityki dezinformacji, mającej na celu uzasadnienie prowadzenia gospodarki leśnej w Puszczy.

Dr Malgorzata Blicharska (Department of Earth Sciences, Uppsala University)
Dr hab. Andrzej Bobiec (Katedra Agroekologii, Wydział Biologiczno-Rolniczy, Uniwersytet Rzeszowski)
Dr hab. Przemysław Chylarecki (Muzeum i Instytut Zoologii PAN)
Dr Michał Falkowski (Mazowiecko-Świętokrzyskie Towarzystwo Ornitologiczne)
Prof. dr hab. Grzegorz Gabryś (Wydział Nauk Biologicznych, Uniwersytet Zielonogórski)
Prof. dr hab. Beata Gabryś (Wydział Nauk Biologicznych, Uniwersytet Zielonogórski)
Dr hab. Bogdan Jaroszewicz (Białowieska Stacja Geobotaniczna, Wydział Biologii, Uniwersytet Warszawski)
Dr hab. Rafał Kowalczyk (Instytut Biologii Ssaków PAN)
Dr Anna Kujawa (Instytut Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN)
Dr hab. Dries Kuijper (Instytut Biologii Ssaków PAN)
Prof. dr hab. Małgorzata Latałowa (Pracownia Paleoekologii i Archeobotaniki, Katedra Ekologii Roślin, Uniwersytet Gdański)
Dr inż. Robert Mysłajek (Instytut Genetyki i Biotechnologii, Wydział Biologii, Uniwersytet Warszawski)
Dr hab. Grzegorz Mikusiński (Department of Ecology, Grimsö Wildlife Research Station, Szwecja)
Dr Sabina Nowak (Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”)
Dr hab. Anna Orczewska (Katedra Ekologii, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska, Uniwersytet Śląski)
Prof. dr hab. Piotr Skubała (Katedra Ekologii, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska, Uniwersytet Śląski)


Źródło: Nauka dla przyrody

 

 

Prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa ws. odstrzału bobrów

Dnia 8 lutego 2017 r. Prokuratura Rejonowa w Krakowie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie, poprzez wydanie zarządzenia dotyczącego odstrzału bobrów.

Dnia 10 listopada 2016 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie wydał zarządzenie zezwalające na odstępstwa od zakazów wobec  gatunku bobra europejskiego w województwie małopolskim. Z treści zarządzenia wynika, iż zostało naruszonych szereg przepisów krajowych oraz międzynarodowych, których Polska jest sygnatariuszem. Wydanie zarządzenia może również naruszać  interes publiczny jakim jest funkcjonowanie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie zgodnie z obowiązującym prawem oraz praktykami dobrej współpracy ze społeczeństwem obywatelskim.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa nadużycia lub/i niedopełnienia obowiązków zostało skierowane 16 listopada 2016 r. Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa zostało wydane 6 lutego 2017 r. Nie zostało skierowane zażalenie na powyższe postanowienie Prokuratury Rejonowej w Krakowie.

Dokumenty związane ze sprawą:

Zawiadomienie RDOŚ Kraków o sporządzeniu projektu zarządzenia w sprawie zezwolenia na czynności podlegające zakazom wobec gatunku bobra europejskiego

Zarządzenie RDOŚ Kraków zezwalające na czynności podlegające zakazom wobec gatunku bobra europejskiego

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

Zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa